KALENDARIUM W ROKU SZKOLNYM 2017/ 2018

 

 czerwiec

 

SZKOLNE ECHO CZERWIEŃSKIEJ PODSTAWÓWKI

PRZEDWAKACYJNY SMAK WĘDRÓWEK

Smak ukochanego przez wszystkich lata poczuliśmy w tym roku bardzo wcześnie. Słońce i upały towarzyszą nam od początku maja. Ma to oczywiście dwa oblicza. Nieprzyjemne – no bo jak tu skupić się przed ostatnimi, ale niezwykle ważnymi powtórkami, sprawdzianami, kiedy pogoda wyraźnie puszcza do nas szelmowskie oko i namawia do błogiego leniuchowania. Jest i druga strona medalu – ta przyjemna – maj i czerwiec to czas klasowych wycieczek, pikników, zielonych szkół. Zapytaliśmy o wrażenia z tych przedwakacyjnych wędrówek. Poniżej zamieszczamy wybrane z wielu wypowiedzi uczniów.

ZIELONA SZKOŁA ŻYCIA KLASY VB

W maju tego roku nasza klasa uczestniczyła w wyjątkowym przedsięwzięciu – ZIELONEJ SZKOLE „W SIODLE”. Przez 5 dni mieszkaliśmy w ośrodku nieopodal lotniska w Przylepie. Codziennie uczyliśmy się jazdy konnej. Niektórzy z nas po raz pierwszy mieli okazję jechać na koniu. Przeżycia były niezapomniane! Musieliśmy pokonać swoje obawy, strach i wykazać się opanowaniem oraz cierpliwością. Okazało się, że konie – podobnie jak ludzie – mają różne charaktery i należy to uszanować.

Oprócz jazdy konnej każdego dnia czekały na nas miłe niespodzianki. Raz była to dyskoteka i warsztaty, podczas których wyplataliśmy kolorowe bransoletki; innym razem – wycieczka do galerii BWA w Zielonej Górze, ognisko, konkursy, potyczki sportowe (tenis ziemny, tenis stołowy, koszykówka, siatkówka, badminton) oraz zwiedzanie wieży i hangarów na lotnisku. Mnóstwo czasu spędzaliśmy na świeżym powietrzu, w ruchu. Nuda nam nie groziła! Przekonaliśmy się, że dzień bez telewizora, komputera czy telefonu może być naprawdę udany i ciekawy.

           Pobyt w Przylepie okazał się dla nas „ZIELONĄ SZKOŁĄ ŻYCIA”. Wiele się nauczyliśmy, dowiedzieliśmy się dużo o nas samych, poznaliśmy lepiej naszą okolicę i mogliśmy obcować z tak pięknymi i szlachetnymi zwierzętami, jakimi są konie. Kilka osób już zapowiedziało, iż w sierpniu zapiszą się na naukę jazdy konnej w Klubie Jeździeckim Zielona Góra, gdzie pragną trenować pod okiem naszych wspaniałych instruktorek – Pani Karoliny i Pani Dominiki.

WIZYTA KLAS IVa i IVd W LABORATORIUM WYOBRAŹNI

Nasze klasy wspólnie wybrały się do Laboratorium Wyobraźni w Poznaniu - mnóstwo zabawy i interaktywnej nauki. Przeprowadzaliśmy doświadczenia w Experymentarium, poznaliśmy zjawiska z różnych dziedzin naukowych. Niebywałą atrakcją okazało się Mobilne Planetarium Cyfrowe - dmuchany balon, do którego mogliśmy wejść i obejrzeć projekcję filmu o gwiazdach i planetach. Dopełnieniem naszej wizyty w Poznaniu był spacer po Starym Rynku i wizyta w Palmiarni Poznańskiej, gdzie mogliśmy podziwiać niesamowite rośliny, żywe ptaki i akwaria pełne egzotycznych ryb. Przyjemne z pożytecznym – tak możemy podsumować nasz niezwykle udany wyjazd.

PODRÓŻ DO POZNANIA KLASY IVc – czyli złe dobrego początki

Długo nie mogliśmy doczekać się wyjazdu do Poznania., szczególnie, że mieliśmy jechać pociągiem, a w dzisiejszych czasach pociągiem jeździmy bardzo rzadko. Kiedy dotarliśmy do Zielonej Góry na stację kolejową, byliśmy podekscytowani, niestety okazało się, że pociąg spóźni się o 70 minut. To nie był miły początek podróży, minuty dłużyły się w nieskończoność, ale gdy pociąg przyjechał ogarnął nas entuzjazm. Podczas jazdy bawiliśmy się świetnie. Graliśmy w państwa-miasta, obserwowaliśmy przez okna uciekające pola, lasy, wsie.  

W Poznaniu staraliśmy się dogonić 70 minut opóźnienia. Najpierw tramwajem pojechaliśmy do Muzeum Archeologicznego, które znajduje się na Starym Rynku. Spotkanie z Egiptem było bardzo interesujące. W południe wspólnie oglądaliśmy słynne Koziołki. Potem poszliśmy na obiad. Każdy był zadowolony, bo podano spaghetti. Po obiedzie znów tramwajem pojechaliśmy na Maltę, gdzie zagraliśmy mecz mini golfa i zjechaliśmy torem saneczkowym. Ostatnim punktem wycieczki była wizyta w Katedrze Poznańskiej, gdzie spoczywa Mieszko I.

Mimo wielkiego zmęczenia i ciągłego pośpiechu wycieczka była bardzo ciekawa i pouczająca. Już nie możemy doczekać się kolejnej.

KLASY SIÓDME „ZAWINĘŁY” DO TRÓJMIASTA

            Swoją przygodę rozpoczęliśmy na Starym Mieście w Gdańsku. Poznaliśmy wiele związanych z nim legend. Następnie zawitaliśmy do Gdyni. Tam podziwialiśmy potężny okręt „Dar Pomorza”. Obecnie jest to statek-muzeum. Znajdują się w nim pomieszczenia oficerskie, maszynownia, magazyn żagli. Na pokładzie dziobówki widziałam „Dzwon Zwycięstwa”. Po wizycie w muzeum udaliśmy się do hotelu. Wszyscy byli pozytywnie zaskoczeni jego wysokim standardem. Wystrój hotelu nawiązywał do wnętrza statku.

Odbyliśmy również długi spacer wzdłuż morza i przyjemnie spędziliśmy czas na słonecznej plaży. Na wycieczce najbardziej spodobało mi się Muzeum II Wojny Światowej. Obiekt był nowoczesny. Moją największą uwagę przykuła rekonstrukcja uliczki sprzed II Wojny Światowej.

Niestety nasza wycieczka dobiegła końca, ale zostawiła wiele wspomnień.

CUDZE CHWALICIE…

Klasy pierwsze mimo, iż najmłodsze, zwiedziły już wiele odległych miejsc, jednak nie były jeszcze bardzo blisko, czyli w Ochli. Podróż nie była męcząca, bo trwała krótko. Mieliśmy szczęście, bo trafiliśmy na TYDZIEŃ GINĄCYCH ZAWODÓW I UMIEJETNOŚCI. Przy każdej chacie czekała ciekawa postać, która zabierała nas w podróż w czasie. Mieliśmy okazję poznać ginące rzemiosło – m.in. garncarstwo, hafciarstwo, zabawkarstwo, wikliniarstwo, czy rękodzieło ludowe. Zobaczyliśmy też jak niegdyś wyglądało przetwórstwo zboża, tkactwo, obróbka lnu. Mogliśmy sami popróbować swoich sił w wielu umiejętnościach. Jednak największe wrażenie zrobiła na nas chata, w której mieściła się szkoła i dom nauczycielki. Jakże inaczej wyglądała lekcja dawniej. Napisanie kilku słów gęsim piórem zajęło nam wiele czasu – pojawiły się kleksy i poplamione palce. Po tak wyczerpującym dniu przejażdżka bryczką i ognisko z kiełbaskami na wyspie były prawdziwą przyjemnością. I choć tak blisko, to jednak warto było odwiedzić skansen w Ochli i odbyć tak odległa w czasie podróż.

PIERWSZY GARNITUR W BERLINIE

Jak każdego roku grupa najbardziej pracowitych uczniów z każdej szkoły w gminie dostępuje wielkiego zaszczytu jakim jest odebranie NAGRODY BURMISTRZA. Jest to ukoronowanie całorocznej nauki, udziału w konkursach i przedsięwzięciach szkolnych. Tym razem w zamian za poświęcony czas i trud burmistrz zaproponował najlepszym z najlepszych wycieczkę do Berlina. Pogoda afrykańska, ale było warto. Brama Brandenburska, Kolumna Zwycięstwa, Aleksander – Platz, Czerwony Ratusz, Wyspa Muzealna, Reichstag, Forum Frydricianum, pomnik holokaustu – to tylko niektóre punkty programu. Słynny dworzec ZOO na niektórych wywarł wielkie wrażenie i zadziałał niczym niema przestroga. Dosłownie i w przenośni najgorętszym momentem wycieczki było wręczenie uczniom NAGRÓD BURMISTRZA POD BRAMĄ BRANDENBURSKĄ – niezwykłe miejsce i niezwykli uczniowie. Gratulujemy i życzymy cudownych wakacji oraz kolejnych sukcesów.

Beata Kaszewska

 

WRÓĆ DO KALENDARIUM